Sprawiedliwość i prawo

andrzej polaszek

Lecz nade wszystko słowom naszym,
Zmienionym chytrze przez  krętaczy,
Jedyność przywróć i prawdziwość.
Niech prawo zawsze prawo znaczy,
A sprawiedliwość – sprawiedliwość.

Julian Tuwim  

     

Sprawiedliwość
Julian Tuwim wydaje się być jedną z tych osób, które na pytanie „czym jest sprawiedliwość?” odpowiedziałyby, że to przecież „każdy wie”. Cytowany powyżej fragment „Kwiatów polskich” jest zresztą modelowym przykładem wspólnego wszystkim ludziom, instynktownego przekonania, że istnieje coś takiego jak niezmienna, uniwersalna i co najważniejsze poznawalna sprawiedliwość. Problem polega na tym, że koncepcji na temat tego, czym sprawiedliwość jest, co jest, a co nie jest sprawiedliwe, wreszcie, co jest źródłem poznania i standardem sprawiedliwości, powstało już setki, a może i tysiące1, a niezliczone zastępy „krętaczy” (prawników, teologów i filozofów) nieustannie tworzą nowe. Nietrudno w tej sytuacji popaść w rozpaczliwy sceptycyzm i dojść do wniosku, że „bezwzględnie wszystko jest względne”, a co najmniej bezwzględnie niepoznawalne. A wtedy można już z czystym sumieniem opowiedzieć się za taką koncepcją sprawiedliwości, która jest dla nas najwygodniejsza bądź z innych względów najbardziej atrakcyjna. Ale nawet wtedy nie opuszcza nas bardziej lub mniej uświadomiona tęsknota za „prawdziwością i jedynością” takich pojęć jak prawo i sprawiedliwość.

Rozpowszechniony współcześnie sceptycyzm w kwestii istnienia czy też możliwości poznania obiektywnej sprawiedliwości nie powinien nas dziwić. Do pewnego stopnia jest on efektem uczciwego postawienia sprawy: skoro nie istnieje jeden, powszechny, najwyższy Autorytet, nie mamy możliwości rozsądzić, co jest, a co nie jest sprawiedliwe. Oczywiście, ów sceptycyzm nie przeszkadza jego wyznawcom na gruncie prywatnym oburzać się na „niesprawiedliwość” tego świata. Jest to jeden z wielu przykładów na to, że co prawda na własny użytek można w zaciszu bibliotek snuć najbardziej nawet księżycowe teorie, ale żyć w Bożym świecie można tylko na gruncie chrześcijańskich założeń.

Na szczęście jako chrześcijanie nie musimy błądzić po omacku. Sam Bóg w swoim Słowie pouczył nas, czym jest sprawiedliwość. Pozostaje jedynie przyjąć to pouczenie – pozwolić, żeby światło Jego Słowa rozproszyło mroki naszych serc i umysłów.

Jedynym źródłem prawa i sprawiedliwości według Biblii jest Bóg. U proroka Izajasza czytamy: „Pan jest naszym sędzią, Pan naszym prawodawcą, Pan naszym królem” (Iz 33,22 BW). W Psalmach zaś: „Sprawiedliwość i prawo podwaliną Jego tronu” (Ps 97,2 Miłosz); „Wierność i prawo są dziełami rąk jego” (Ps 111,7 BW). Apostoł Jakub nazywa Boga Prawodawcą i Sędzią: „Jeden jest Prawodawca i Sędzia, w którego mocy jest zbawić lub potępić” (Jk 4,12 BT). Bóg nie tylko jest sprawiedliwy, ale, jak czytamy w Psalmie 11, „sprawiedliwość miłuje” (Ps 11,7 Miłosz)2. Sprawiedliwe postępowanie człowieka jest Mu milsze niż dary ofiarne3. Postępować sprawiedliwie znaczy tyle, co postępować według Bożych przykazań: „Lecz jeżeli kto jest sprawiedliwy i wykonuje prawo i sprawiedliwość, (…) postępuje według moich przykazań i przestrzega wiernie moich praw: ten jest sprawiedliwy” (Ez 18,5.9 BW). Sprawiedliwość, podobnie jak Bóg, jest niezależna od okoliczności, odwieczna i niezmienna: „Sprawiedliwość jego trwa na wieki” (Ps 111,3 BW).

Bóg jest sprawiedliwy, a zatem wszystko, co czyni, jest sprawiedliwe4. Biblia nie tworzy wzorem greckiej filozofii abstrakcyjnego, autonomicznego wzorca sprawiedliwości, według którego Bóg i Jego działanie mogłyby zostać „poddane ocenie”. Sam Bóg jest najwyższą normą sprawiedliwości, a zatem z definicji sprawiedliwe jest to, co On czyni, i to, co nazywa sprawiedliwym. Pisze o tym m.in. Apostoł Paweł: „Jak napisano: Jakuba umiłowałem, a Ezawem wzgardziłem. Cóż tedy powiemy? Czy Bóg jest niesprawiedliwy? Bynajmniej. Mówi bowiem do Mojżesza: Zmiłuję się, nad kim się zmiłuję, a zlituję się, nad kim się zlituję (…) A zatem, powiesz mi: Czemu jeszcze obwinia? Bo któż może przeciwstawić się jego woli? O człowiecze! Kimże ty jesteś, że wdajesz się w spór z Bogiem? Czy powie twór do twórcy: Czemuś mnie takim uczynił? Albo czy garncarz nie ma władzy nad gliną, żeby z tej samej bryły ulepić jedno naczynie kosztowne, a drugie pospolite?” (Rz 9,13-15;19-21 BW). Pytanie „czy Bóg postąpił sprawiedliwie?” jest samo w sobie pozbawione sensu. To tak jakby zapytać, „czy sprawiedliwość jest sprawiedliwa?” albo „czy jasność jest jasna?”.

Jest to niezmiernie istotna kwestia. Bardzo często spotykamy się z zarzutami, niestety również ze strony niektórych naszych braci, że Bóg, w którego wierzymy „jest niesprawiedliwy” ponieważ mocą suwerennej łaski zbawia tylko niektórych. Tak sformułowany zarzut jest przerażającym świadectwem zatrucia chrześcijańskich umysłów filozofią greckiego humanizmu.

Ponieważ Bóg jest jedynym źródłem sprawiedliwości, Jego Słowo jest jedynym źródłem jej poznania i jedynym „testem” na sprawiedliwość ludzkiego postępowania, prawa i instytucji: „Gdyż Bóg daje mądrość, z jego ust pochodzi poznanie i rozum (…) Wtedy zrozumiesz sprawiedliwość, prawo i prawość, każdą dobrą drogę” (Prz 2,6.9 BW)5. Człowiek sam z siebie nie może poznać sprawiedliwości. Musi zostać pouczony o niej przez Boga. (Nawiasem mówiąc hebrajskie słowo „tora” oznacza raczej „pouczenie” niż „prawo”)6.

A zatem, jeżeli szukam odpowiedzi na pytania: czy śmierć jest sprawiedliwą karą dla mordercy albo czy sprawiedliwe jest pobieranie przez państwo podatków od spadków, czy też podatku od dochodów, powinienem ich szukać w Słowie Bożym. Oczywiście, nie są one „podane na tacy”. Niemniej jednak w sposób wyraźny Słowo Boże poucza nas o niezmiennych zasadach Bożej sprawiedliwości, które bez trudu dadzą się przełożyć na język współczesnych stosunków międzyludzkich, gospodarczych i politycznych. Wykazujemy się nieprawdopodobną wręcz głupotą, kiedy jako chrześcijanie, mający w Chrystusie poprzez Jego Słowo dostęp do „wszystkich skarbów mądrości i poznania”7, szukamy sprawiedliwości w mądrości tego świata. Niestety zdarza się to aż nazbyt często. Doskonałym przykładem jest dyskusja na temat kary śmierci, w której wielu z naszych braci zachowuje się tak, jakby Najwyższy Prawodawca nie miał w tej sprawie nic do powiedzenia albo co gorsza powiedział coś, czego my, światli ludzie, musimy się dzisiaj wstydzić.

     

Prawo
Sprawiedliwy Bóg jest źródłem sprawiedliwego prawa. W Biblii pojęcia „prawo” i „sprawiedliwość” bardzo często sąsiadują ze sobą.8 Sprawiedliwy Bóg miłuje prawo i sprawiedliwość.9 Jedynie sprawiedliwością powinni, w myśl Bożych wskazówek, kierować się sędziowie wydając wyroki.10 Sprawiedliwe Boże Prawo (przekazane nam jako Prawo mojżeszowe) jest standardem dla prawa tworzonego przez ludzi. Biblia jasno stwierdza, że sprawiedliwe prawa i słuszne wyroki władców są dziełem Bożej mądrości: „Dzięki mnie królują królowie i władcy wydają sprawiedliwe prawa. Dzięki mnie rządzą książęta i dostojnicy sądzą sprawiedliwie” (Prz 8,15-16 BW). Podobną myśl odnajdujemy w Psalmie 72: „Boże! Daj królowi prawa swoje i sprawiedliwość swoją synowi królewskiemu, aby sądził lud twój sprawiedliwie, a ubogich twoich wedle prawa!” (Ps 72,1-2 BW). O królu Salomonie napisano: „A gdy wszyscy Izraelici dowiedzieli się o tym wyroku, jaki wydał król, nabrali szacunku dla króla, widzieli bowiem, że jest w nim mądrość Boża do wymierzania sprawiedliwości” (1 Król 3,28 BW). 

Mojżesz zwracając się do Izraelitów pisze: „Patrzcie! Nauczyłem was ustaw i praw, jak mi rozkazał Pan, mój Bóg, abyście tak postępowali w ziemi, do której wchodzicie, aby ją wziąć w posiadanie. Przestrzegajcie ich więc i spełniajcie je, gdyż one są mądrością waszą i roztropnością waszą w oczach ludów, które usłyszawszy o wszystkich tych ustawach, powiedzą: Zaprawdę, mądry i roztropny jest ten wielki naród. Bo któryż wielki naród ma bogów tak bliskich, jak bliski jest nam Pan, nasz Bóg, ilekroć go wzywamy. I któryż wielki naród ma ustawy i prawa tak sprawiedliwe, jak cały ten zakon, który wam dziś nadaję” (5 Mojż 4,5-8 BW).

Prawo mojżeszowe ukazane jest w Biblii jako najdoskonalszy wyraz Bożej sprawiedliwości. „Prawo samo jest bezsprzecznie święte; święte, sprawiedliwe i dobre jest też przykazanie” (Rz 7,12 BT). Prawo jest „ucieleśnieniem wiedzy i prawdy”.11 Mądrość tegoż Prawa miała być dla ościennych ludów znakiem szczególnej łaski okazanej Izraelowi. Jego autorem jest sam Bóg. Z tego powodu Izrael właściwie nie posiadał legislatywy. Ani król, ani nikt inny nie miał władzy tworzenia prawa, ani tym bardziej wprowadzania zmian w Prawie Bożym. Król miał być, jak każdy Izraelita, poddany Prawu, miał sporządzić sobie jego odpis i pilnie je studiować.12 Chciałoby się powtórzyć za C. S. Lewisem: „Król podlega prawu, bo to prawo czyni go królem.”

Na Prawo mojżeszowe składa się ogółem 613 przykazań. Jest to zbiór wewnętrznie bardzo zróżnicowany, tak pod względem formy, jak i treści. Najogólniej rzecz ujmując, dzieli się na trzy grupy przepisów: prawo moralne, ceremonialne i sądowe.13 Prawo moralne określa podstawowe powinności wobec Boga i ludzi. Rdzeniem prawa moralnego jest Dekalog.14 Pierwsza jego część obejmuje powinności wobec Boga, druga zaś powinności wobec ludzi. Na prawo ceremonialne składają się przepisy dotyczące oddawania czci Bogu, sprawowania kultu, zachowywania czystości rytualnej, etc. Prawo sądowe obejmuje szereg kazuistycznych przepisów, rozstrzygnięć o charakterze precedensowym, które dziś zaliczylibyśmy do prawa karnego i cywilnego. 

Prawo mojżeszowe nie jest usystematyzowanym zbiorem przepisów przypominającym współczesne kodeksy. Jest raczej zbiorem pouczeń o niezmiennych zasadach Bożej sprawiedliwości leżących u podstaw wszystkich jego rozstrzygnięć i instytucji. Stąd tak często podkreśla się pedagogiczne walory Prawa. Każdy Izraelita wzywany jest do zgłębiania Bożego Prawa, rozważania nad nim, „rozkoszowania się nim”.15 Im częściej czytasz i rozważasz Prawo Boże, tym łatwiej będzie ci w konkretnym przypadku rozstrzygnąć, co jest sprawiedliwe.

Pod względem „technicznym” Prawo mojżeszowe przypomina nieco anglosaskie common law. Nie jest zbiorem abstrakcyjnych i generalnych norm (np. „Tego, kto pracuje, nie należy pozbawiać możliwości korzystania z owoców jego pracy). Opisuje raczej precedensowe rozstrzygnięcia („Nie zawiążesz pyska wołowi młócącemu”), u podstaw których leżą generalne zasady („Tego, kto pracuje nie należy pozbawiać możliwości korzystania z owoców jego pracy). A zatem stosowanie Prawa we współczesnym świecie nie polegałoby na bezmyślnym przepisaniu fragmentów Pięcioksięgu w ustawach i rozporządzeniach (tak zdają się czynić muzułmanie w odniesieniu do Koranu). Byłoby raczej poszukiwaniem współczesnych zastosowań dla niezmiennych zasad Bożej sprawiedliwości ukrytych za każdym z 613 przykazań. Lekcję twórczej i dojrzałej interpretacji Prawa daje nam Paweł, kiedy w słowach Mojżesza: „Nie zawiążesz pyska wołowi młócącemu”16 znajduje uzasadnienie ciążącego na wiernych obowiązku finansowego wspierania głoszących Ewangelię.17

Nauczanie Jezusa o prawie i sprawiedliwości stanowi w gruncie rzeczy powtórzenie tego wszystkiego, co na ten temat zostało powiedziane w Starym Testamencie: „Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni” (Mt 5,17-18 BT). Jezus swoim nauczaniem nie wnosi nic nowego w samo pojmowanie prawa i sprawiedliwości. Posługuje się starotestamentowymi pojęciami i konstrukcjami. Słynne „największe przykazanie” miłości Boga i bliźniego jest niczym innym jak tylko zestawieniem dwóch starotestamentowych tekstów.18

Jednym ze stałych motywów w nauczaniu Jezusa jest powrót do właściwego pojmowania Prawa, zgodnego z intencją Prawodawcy. To, czego Jezus naucza, nie jest nowe. Nie ustala właściwej hierarchii wartości chronionych i afirmowanych przez Prawo. Przypomina tę, która istniała od początku, podobnie jak to czynili starotestamentowi prorocy. Walcząc z legalizmem faryzeuszów, zarzuca im niezrozumienie samej istoty Prawa, którego mienili się znawcami: „Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo dajecie dziesięcinę z mięty, kopru i kminku, lecz pomijacie to, co ważniejsze jest w Prawie: sprawiedliwość, miłosierdzie i wiarę. To zaś należało czynić, a tamtego nie opuszczać” (Mt 23,22 BT). Jan Kalwin w swoim klasycznym dziele Institutio religionis christianae pisze: „Tylu ludzi myślało, że Chrystus dodał coś do zakonu, podczas gdy On tylko przywrócił go w całości, oczyszczając go z kłamstw i kwasu faryzeuszy, którzy go zbrukali i uczynili niejasnym.”19

Jezus, wzorem proroków20, a zarazem wyraźniej i dobitniej niż którykolwiek z nich, wskazuje na miłość jako istotę Prawa – sumę i wspólny mianownik wszystkich przykazań: „A jeden z nich, uczony w Prawie, zapytał, wystawiając Go na próbę: Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe? On mu odpowiedział: Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. To jest największe i pierwsze przykazanie. Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy” (Mt 22,35-40 BT). Jezus nie uzupełnia Prawa przykazaniem miłości. On wskazuje, że gmach Bożego Prawa od początku wznosi się na jej fundamencie, o czym wielu zdążyło zapomnieć. Dwie tablice Dekalogu wskazują na dwie regulowane Bożym Prawem grupy zobowiązań: wobec Boga i wobec bliźnich. W jednym i w drugim przypadku wszystkie szczegółowe przykazania można sprowadzić do jednego: „będziesz miłował”. Podobnie Paweł: całe Prawo sprowadza do przykazania miłości: „Nikomu nie bądźcie nic dłużni poza wzajemną miłością. Kto bowiem miłuje bliźniego, wypełnił Prawo. Albowiem przykazania: Nie cudzołóż, nie zabijaj, nie kradnij, nie pożądaj, i wszystkie inne – streszczają się w tym nakazie: Miłuj bliźniego swego jak siebie samego. Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa” (Rz 13,8-10 BT). Prawo daje wyczerpującą odpowiedź na pytanie czym jest miłość. Przykazanie miłości jest streszczeniem Prawa, a Prawo rozwinięciem przykazania miłości.

W związku z toczącymi się dyskusjami na temat prawa naturalnego21 warto odnotować, że Nowy Testament, a konkretnie Paweł, również wiąże „prawo” z „naturą”. Egzegeza jego listów nie pozostawia jednak wątpliwości co do tego, że pod pojęciem „prawo” rozumie on Boże Prawo.22 Prawo naturalne, o którym wspomina w Liście do Rzymian, utożsamia z Dekalogiem lub, nieco szerzej, z prawem moralnym. Wskazuje, że to samo Prawo, które Żydzi otrzymali w formie księgi spisanej przez Mojżesza, Bóg wcześniej wypisał w sercach wszystkich ludzi. W ten sposób człowiek został wyposażony w sumienie. 

W Liście do Rzymian czytamy: „Bo gdy poganie, którzy Prawa nie mają, idąc za naturą, czynią to, co Prawo nakazuje, chociaż Prawa nie mają, sami dla siebie są Prawem. Wykazują oni, że treść Prawa wypisana jest w ich sercach, gdy jednocześnie ich sumienie staje jako świadek, a mianowicie ich myśli na przemian ich oskarżające lub uniewinniające” (Rz 2,14-15 BT). Jak słusznie zauważył K. Grzybowski, „niemal od początków rozwoju myśli chrześcijańskiej i niemal powszechnie widzi się w tych słowach uznanie istnienia reguł prawnonaturalnych, uznanie, że treść ich jest wspólna zarówno poganom, jak i chrześcijanom, że u pierwszych wynika z ich ‚natury’, dla drugich jest ponadto zawarta w ‚zakonie'”.23 Warto przy tym wspomnieć, iż „naturę” Paweł pojmuje w sposób całkowicie zgodny z teocentrycznym, biblijnym obrazem świata. Natura nie jest rzeczywistością autonomiczną, ale stworzoną i ukształtowaną Bożym Słowem.

Podkreślając wagę sumienia jako świadectwa tego, że Bóg wypisał swoje Prawo w sercach ludzi, Paweł bynajmniej nie stawia go na równi z Pismem. Pismu przyznaje ostateczny autorytet. Sumienie wraz z całą ludzką naturą uległo skażeniu na skutek grzechu, w związku z czym nie może być traktowane jako samodzielny, pewny i niezawodny moralny drogowskaz w życiu człowieka. Tę rolę może spełniać tylko Pismo – czyste i nieskażone Słowo Boże. Sumienie jest dla człowieka zapowiedzią Bożego sądu – dowodem na to, że znając Boże Prawo, złamał je, ściągając w ten sposób na siebie słuszny Boży gniew. 

Smutne jest to, że w naszych kościołach o Prawie Bożym mówimy „źle albo wcale”. W kazaniach pojawia się ono jedynie w kontekście zbawienia („nie przez uczynki prawa”).  Osoby i środowiska, które akcentują niezmienną aktualność Bożego Prawa, narażają się na zarzut legalizmu. Tymczasem jest to czyste nieporozumienie. Potępiany przez Biblię legalizm to wiara w zbawienie będące wynikiem przestrzegania Prawa albo nakładanie na wierzących niebiblijnych ciężarów, a nie pragnienie życia zgodnego z Bożym Prawem. Prawo Boże nigdy nie było sposobem na zbawienie, ale też nigdy nie przestało być sposobem na bogobojne życie. Na zawsze pozostanie ono najwyższą normą prawdy i sprawiedliwości. Nie może być inaczej, ponieważ objawia nam niezmienne naturę i charakter Boga. Bóg zbawia człowieka niezależnie od osobistych zasług, mocą suwerennie działającej łaski, na podstawie odwiecznego postanowienia. Ale jeżeli chcesz żyć w sposób, który podoba się Bogu – przestrzegaj Jego Prawa. Niektóre jego fragmenty (głównie tzw. prawo ceremonialne) w warunkach Nowego Przymierza zyskały nowe znaczenie i nowe zastosowania (nie składamy ofiar ze zwierząt, ale wciąż wyznajemy, że „bez przelania krwi nie ma przebaczenia grzechów”24). Wypełnione w Chrystusie nie muszą być przestrzegane w dawnych formach, chociaż ciągle stanowią dla nas pouczenie i jako „cienie” wskazują na „rzeczywistość”, którą jest Chrystus.25 To jednak w niczym nie umniejsza aktualności Prawa. Spór o „Prawo”, który odnajdujemy w Nowym Testamencie był sporem o zastosowanie norm prawa ceremonialnego wśród nawróconych pogan.26 Całkowicie poza sporem była konieczność przestrzegania prawa moralnego przez wyznawców Chrystusa – nie aby zasłużyć na zbawienie, ale aby żyć w sposób godny Ewangelii.27

Całkowicie zaniedbanym elementem biblijnego nauczania jest dziś zastosowanie Bożego Prawa w sferze stosunków społeczno-politycznych. Znów zachowujemy się tak, jak gdyby Stwórca nieba i ziemi, Najwyższy Prawodawca nie miał nic do powiedzenia w tej istotnej dziedzinie. Szukamy mądrości świata, lekceważąc mądrość Bożą. Tymczasem Prawo Boże ma być naszą „mądrością w oczach narodów”. Ono ma być drogowskazem w czynieniu sobie ziemi poddaną i podporządkowywaniu Chrystusowi stworzonych przez człowieka struktur i instytucji. W dużej mierze własnej bezczynności „zawdzięczamy” to, że współczesne prawo, nawet w krajach gdzie chrześcijanie są lub mogliby być znaczącą siłą polityczną, coraz częściej jest zwykłym „ustawowym bezprawiem”.28 (Jak inaczej nazwać prawo zezwalające na mordowanie nienarodzonych?)

Jako obywatele demokratycznego państwa bierzemy udział w wyborach, a niekiedy sami angażujemy się w sprawowanie władzy na różnych szczeblach. Na kogo głosujemy? W jaki sposób tworzymy i realizujemy programy polityczne? Gdzie szukamy sprawiedliwych rozwiązań dla naszego kraju, miasta, gminy? Niestety, coraz częściej u niewierzących. A przecież jesteśmy „solą ziemi i światłością świata”! Czyżby sól zwietrzała?

     

Przypisy:

1. Polecam na ten temat: Z. Ziembiński, „O pojmowaniu sprawiedliwości”.
2. Zob. też Ps 33,5; 37,28; Jr 9,23
3. „Wykonywanie sprawiedliwości i prawa milsze jest Panu niż krwawa ofiara” (Prz 21,3 BW).

4. „Doskonałe jest dzieło jego, gdyż wszystkie drogi jego są prawe. Jest Bogiem wiernym, bez fałszu, sprawiedliwy On i prawy (5 Mojż 32,4 BW).
5. Zob. też. Oz 10,12
6.  Prz 1,3
7.  Kol 2,3
8.  Zob. min.  Prz1,3; 2,6.9; 21,3; Iz 16,5 ;28,16; Jr 33,15; Ps 33,5 ;37,28; 111,3.7
9.  Iz 30,18; 33,5  BW
10. „We wszystkich twoich miejscowościach, które da ci Pan, Bóg twój, ustanowisz sobie sędziów i nadzorców dla każdego plemienia, aby sprawiedliwie sądzili lud. Nie będziesz naginał prawa, nie będziesz stronniczy, nie będziesz brał łapówki, gdyż łapówka zaślepia oczy mądrych i zniekształca sprawy tych, którzy mają słuszność. O sprawiedliwość, li tylko o sprawiedliwość będziesz zabiegał, abyś zachował życie i utrzymał w posiadaniu ziemię, którą ci da Pan, Bóg twój” (5 Mojż 16,18-20 BW).
11. Rz 2,20
12. „Gdy zasiądzie na królewskim swym tronie, sporządzi sobie na zwoju odpis tego Prawa z tekstu kapłanów – lewitów. Będzie go miał przy sobie i będzie go czytał po wszystkie dni swego życia, aby się nauczył czcić Pana, Boga swego, strzegąc wszystkich słów tego Prawa i stosując jego postanowienia”(5 Mojż 17,18-19 BT).
13.  Taki podział stosuje min. Westminsterskie Wyznanie Wiary z roku 1648, a w ślad za nim wielu teologów aż do czasów współczesnych.
14.  2 Mojż 34, 28
15. Zob. np. Ps 119; „Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne (…) do wychowywania w sprawiedliwości” (2 Tm 3,16 BW).
16.  5 Mojż. 5,24
17. „Czy ktoś pełni kiedykolwiek służbę żołnierską na własnym żołdzie? Albo czy ktoś uprawia winnicę i nie spożywa z jej owoców? Lub czy pasie ktoś trzodę, a nie posila się jej mlekiem? Czyż mówię to tylko na zwykły ludzki sposób? Czy nie wspomina o tym także Prawo? Napisane jest właśnie w Prawie Mojżesza. Nie zawiążesz pyska wołowi młócącemu. Czyż o woły troszczy się Bóg, czy też powiedział to przede wszystkim ze względu na nas? Bo przecież ze względu na nas zostało napisane, iż oracz ma orać w nadziei, a młocarz – /młócić/ w nadziei, że będzie miał coś z tego. Jeżeli więc my zasialiśmy wam dobra duchowe, to cóż wielkiego, że uczestniczymy w żniwie waszych dóbr doczesnych?”(1 Kor 9,7-11 BT).
18. 5 Mojż 6,5; 3 Mojż. 19,18
19. Cytat za: Cottret B., Kalwin, Warszawa 2000, s.328
20.  Zob. np. Oz 6,6
21. W trakcie prac nad Konstytucją RP postulowano wprowadzenie do niej zapisu o prymacie prawa naturalnego nad stanowionym.
22. Niekiedy z kontekstu wynika, iż używając zbiorczego określenia „Prawo” ma na myśli jego część np. moralną lub ceremonialną.
23. Grzybowski K., Państwo i prawo w Nowym Testamencie, Nadbitka z Księgi Pamiątkowej dla uczczenia pracy Kazimierza Przybyłowskiego,  Warszawa –Kraków 1964, s. 81
24. Hebr. 9,22
25.  Kol 2,17
26.  Dz 15
27. Tyt 2,10
28.  Termin stworzony przez niemieckiego prawnika Gustawa Radbrucha na określenie nieludzkich norm prawnych w III Rzeszy